Nieuważny ojciec i dzieci na desce: 1 km od brzegu bez kamizelek
Blisko brzegu, ale bez zabezpieczeń: SUP-owa przygoda mogła skończyć się tragedią. Policja interweniowała, jedno dziecko wpadło do wody.
Podczas patrolu na wodach w okolicy Ustronia Morskiego, funkcjonariusze z kołobrzeskiej policji wodnej zauważyli trzy osoby na desce SUP. Był to dorosły mężczyzna oraz dwójka dzieci, którzy znajdowali się około kilometra od linii brzegowej, nie mając na sobie kamizelek asekuracyjnych.
Mundurowi natychmiast podpłynęli do grupy, aby sprawdzić, czy nie potrzebują oni pomocy. W trakcie rozmowy jedno z dzieci wpadło do wody. Dzięki temu, że policjanci byli już w pobliżu, szybko wyciągnęli dziecko z wody.
Całą trójkę przewieziono łodzią policyjną w stronę brzegu, gdzie przekazano ich pod opiekę ratowników wodnych z Ustronia Morskiego. Ci bezpiecznie doprowadzili ich do lądu.
Ojciec dzieci został pouczony o konieczności przestrzegania zasad bezpieczeństwa podczas korzystania ze sprzętu wodnego.
To zdarzenie jest ostrzeżeniem dla wszystkich miłośników SUP-ów i innych urządzeń pływających. Morze potrafi błyskawicznie zmienić się w groźne miejsce, gdzie trudno zapanować nad sytuacją.
Pamiętajmy o kilku podstawowych zasadach: zawsze zakładajmy kamizelki asekuracyjne, zwłaszcza gdy z nami są dzieci; nie oddalajmy się zbytnio od brzegu; przed wypłynięciem sprawdźmy prognozę pogody i siłę wiatru; nie przeceniajmy swoich umiejętności; a dzieci powinny być pod stałą, bezpośrednią opieką dorosłego.
Bezpieczeństwo na wodzie zaczyna się jeszcze przed wejściem do niej. Nie ryzykujmy zdrowiem i życiem swoim oraz naszych bliskich.
Źródło: policja.gov.pl