Wyłudzenia 06.10.2026

Oszuści grają na emocjach. Strach i obietnica zysku mogą kosztować

Fałszywy policjant, „wypadek” bliskiego albo obietnica łatwego zarobku - sprawdź, jak nie dać się skłonić do wpłaty pieniędzy.

Komenda Powiatowa Policji w Kołobrzegu

Kilińskiego 20, 78-100 Kołobrzeg

Do kołobrzeskiej policji zgłaszane są kolejne oszustwa. Sposoby działania przestępców są różne, ale ich cel pozostaje ten sam: wywołać strach, presję lub nadzieję na szybki zarobek, a następnie nakłonić ofiarę do przekazania pieniędzy.

„Mamo, miałem wypadek…”

Jedna z metod polega na podszywaniu się pod policjanta. Do osoby odbierającej telefon dzwoni mężczyzna, który przedstawia się jako funkcjonariusz i mówi, że jej syn uczestniczył w wypadku drogowym. Z przekazanej historii wynika, że samochód prowadziła jego żona, która potrąciła ciężarną kobietę. Poszkodowana ma być w ciężkim stanie.

Następnie rozmowę przejmuje inny mężczyzna, podający się za syna. Prosi o pilną pomoc i pieniądze na kaucję, która ma uchronić go przed poważnymi konsekwencjami. Taki scenariusz ma wywołać silny niepokój i nie pozostawić czasu na sprawdzenie informacji. Strach o bliską osobę oraz presja mogą doprowadzić do przekazania gotówki oszustowi.

W takiej sytuacji warto przerwać rozmowę i spokojnie zweryfikować, co się wydarzyło. Policja nie żąda pieniędzy za „załatwienie sprawy”, nie odbiera gotówki od członków rodziny ani nie informuje w ten sposób o konieczności wpłacenia kaucji.

Jeśli otrzymamy telefon o wypadku lub kłopotach kogoś bliskiego, zakończmy połączenie i zadzwońmy do tej osoby pod znany nam numer. Możemy też skontaktować się z numerem 112 albo bezpośrednio z jednostką Policji, by sprawdzić, czy przekazane informacje są prawdziwe.

„Składanie długopisów” i obietnica szybkiego zarobku

Policjanci odnotowują także oszustwa związane z ofertami łatwego zarobku. W mediach społecznościowych zamieszczane są ogłoszenia o pracy przy składaniu długopisów, w których obiecuje się od 500 do nawet 2500 złotych dziennie.

Początek może wydawać się wiarygodny. Osoba zainteresowana trafia do grupy i dostaje proste zadania, takie jak rejestracja na wskazanej stronie internetowej. Później pojawia się wymóg zaangażowania własnych pieniędzy. Ofiara robi zakupy lub dokonuje „inwestycji” w internetowych sklepach.

Na założonym subkoncie widzi zwracane kwoty i naliczane prowizje. Ma to wzbudzić zaufanie do systemu i zachęcić do kolejnych wpłat, które rzekomo przyniosą większy zysk. Kiedy przychodzi czas na wypłatę zgromadzonych środków, okazuje się, że nie można ich odzyskać. Saldo widoczne w internecie nie oznacza, że pieniądze faktycznie znajdują się na koncie - może być częścią historii przygotowanej przez oszustów, by skłonić do dalszych wpłat.

Zatrzymaj się, zanim przekażesz pieniądze

Przestępcy coraz częściej wykorzystują emocje. Mogą straszyć wypadkiem kogoś bliskiego albo obiecywać łatwy i szybki zarobek. Warto wtedy zapytać siebie: czy po spokojnym sprawdzeniu tej informacji podjąłbym taką samą decyzję?

Nie działajmy pod presją i nie przekazujmy pieniędzy nieznanym osobom. Nie róbmy przelewów tylko dlatego, że ktoś obiecuje przyszły zysk. Nie instalujmy aplikacji ani nie udostępniajmy danych, jeśli nie mamy pewności, z kim rozmawiamy. Połączenie można przerwać, a odzyskanie pieniędzy przekazanych oszustowi często jest bardzo trudne.

W razie wątpliwości skontaktujmy się z Policją pod numerem 112.

Źródło: policja.gov.pl

Redakcja Wiadomości Kołobrzeg

Lokalny serwis informacyjny Kołobrzegu i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.